Targi ślubne Katowice, luty 2017



W dniu 5 lutego 2017 nasza agencja po raz drugi wzięła udział w targach ślubnych organizowanych w Katowicach w Międzynarodowym Centrum Kongresowym. Były to XV Międzyplanetarne Targi Ślubne, największe w regionie targi ślubne.

Tym razem nasze stoisko urządziłyśmy w jednym z najmodniejszych ostatnio stylów na polskich weselach – w stylu rustykalnym. Do współpracy zaprosiłyśmy kilku naszych sprawdzonych podwykonawców z kilku branż, którzy pod okiem konsultanta ślubnego czuwającego nad spójną wizją i ostatecznym efektem całej uroczystości biorą udział w weselnych przygotowaniach: florystyki, dostawcy dekoracji, wykonawcy papeterii ślubnej, sklep z sukniami ślubnymi, cukiernię i sklep z serami.


Styl rustykalny charakteryzuje prostota, użycie naturalnych materiałów – surowych bądź poddanych lekkiej obróbce podkreślając ich naturalne piękno jak np. słoje drewna, delikatne ręcznie wykonywane zdobienia, kolorystyka uzyskana z naturalnych barwników. Do naszego stoiska wykorzystałyśmy takie materiały jak drewno, szkło, bawełna, juta, koronki. Paletę barw ograniczyłyśmy do bieli, rozbielonych brązów i zieleni.


Na stoisku królowała natura. Za sprawą papieru ściernego, szpachli, piły, ciemnego wosku świerkowa deska, która miała stanowić punkt wyjściowy dekoracji naszego weselnego stołu wcieliła się w wiekowe, popękane i  pięknie przebarwione drewno. Na desce ułożone zostały tworząc luźną i nieregularną girlandę drobne zielone rośliny -  gałązki pistacji, eukaliptusa, białe owocostany  hippericum i delikatne limonium. Spomiędzy zieleni  wyłaniały się szklane butelczyny - przedmioty z prawdziwie rustykalną duszą pochodzące ze sklepów z antykami. W szklanych buteleczkach znalazły się anemony, ornithogallum  oraz pachnące hiacynty. Przestrzeń nad stołem i za stołem prezydialnym ozdobiły bujne girlandy z  pistacji, eukaliptusa, bluszczu i plumosusa, a na ściance za stołem umieszczone zostały inicjały Pary Młodej wyklejone z  bezlistnych gałązek pistacji. Kształt wyklejanki odpowiadał formie  liter fontu z papeterii. Stół dekorował lekki i delikatny bukiet Panny Młodej w  konwencji kolorystycznej spójnej z resztą  kompozycji.  Kaskadowa, nieregularna wiązanka  składała się  głównie z zieleni  (eukaliptus, plumosus, pistacja, bluszcz, egzotyczne gałązki  leucadendronu ), a z kwiatów użyte zostały hiacynty, anemony, ornithogallum oraz białe limonium, hippericum i pędy jaśminowca, który stanowił także  element z bogatą symboliką. Jaśmin kojarzony jest ze zmysłowością,  czystością, wierzono także, że przynosi szczęście. Wieki temu roślina ta była magicznym składnikiem napojów miłosnych. Jaśmin jest jednym z najsilniej działających afrodyzjaków, do tego pięknie  prezentuje się w kompozycjach florystycznych.


Rośliny, a konkretnie gałązki jagodziny, były motywem przewodnim naszej ślubnej papeterii. Motyw ten powstał na bazie autorskich, ręcznie malowanych akwareli, wydrukowanych na białym, eleganckim papierze kredowym. Tłem dla jagodowych gałązek jest pochodzący z recyklingu papier ekologiczny oraz delikatne akcenty koronki. Wszystko razem podkreśla uroczystość tej wyjątkowej chwili, jaką jest ślub dwojga kochających się ludzi, jednocześnie oddając hołd naturze.


Na stoisku wyeksponowana została oryginalna suknia ślubna z kolekcji Lillian West, będącej światowym prekursorem obecnego trendu ślubnego - whimsical. Model 6463 to odsłona stylu boho-rustic z długimi asymetrycznymi rękawami, pokrytymi koronką Chantilly. Jest to propozycja dla nowoczesnych romantyczek, marzących o ślubie w rustykalnej odsłonie, pełnym lekkości i eteryczności.


Nasze stół weselny zdobiły również słodkie wypieki. Królował modny i wpisujący się w rustykalny klimat tzw. „naked cake”, czyli „nagi” tort  przełożony masą jogurtową z białą czekoladą oraz musem z owoców leśnych. Płaty tortowe udekorowane zostały owocami -  truskawkami, malinami, jagodami, porzeczkami i niewielką papierową girlandą. Poza tortem na stole pyszniły się takie słodkości jak  babeczki jogurtowo-czekoladowe nadziewane musem malinowym zdobione kremem i miodowym serduszkiem, czekoladowe lizaki cake pops z korzennym nadzieniem z dodatkiem musu porzeczkowego oblane białą czekoladą i przystrojone miodowym ciasteczkiem w kształcie serca,  delikatne, rozpływające się w ustach bezy waniliowe przełożone kremem kawowym i wafelki owsiane z bakaliami oblane czekoladą.


Ciekawostką na stoisku był bufet serowy. Sery stanowiące zwieńczenie posiłku francuskiego stołu zawitały również do polskiego menu. Deski serów i torty serowe mogą być interesującą alternatywą albo też uzupełnieniem wiejskiego stołu z wędlinami. Różne gatunki serów świetnie komponują się z winami, ale również owocami – winogronami, gruszkami, jabłkami, figami i orzechami. Do serowej piramidy imitującej weselny tort zostały wykorzystane całe kręgi dojrzewających serów z różnych regionów Europy. Największy z nich to włoski Montasio - półtwardy ser z mleka krowiego o delikatnym mlecznym smaku, który idealnie komponuje się praktycznie z każdym dodatkiem. Mniejsza gomółka to również włoski półtwardy ser dojrzewający w sianie - vento d'estate o wiele bardziej wyrazisty w smaku o intensywnym aromacie siana. Trzecia pozycja - przedostatnia to Pecorino Romano z orzechami włoskimi czyli owczy, tłusty ser dojrzewający, który jest idealnym nośnikiem dla takich dodatków jak orzechy, pistacje, oliwki czy trufla. Ostatni i najmniejszy krążek, wieńczący weselny serowy tort to pleśniowa kozia roladka z rozpływającym się miąższem, pokryta delikatną białą pleśnią- doskonała z konfiturą lub owocami. Na deskę samoobsługową wybraliśmy francuski 18sto miesięczny Mimolette oraz 9-cio miesięczną holenderską goudę z kozieradką jako alternatywę dla przewagi włoskich kręgów. Pod szklaną tortową paterą znalazła się prawdziwa serowa bomba - dojrzały ser z przerostem niebieskiej bądź zielonej pleśni. Idealnie sprawdziłby się tam również włoski Blu’61 w czerwonym winie z żurawiną bądź Basajo z przerostem niebieskiej pleśni dojrzewający w białym winie typu Muscat zwieńczony kalifornijskimi białymi rodzynkami. Tak naprawdę można stworzyć własną kombinację smakową, ważne, żeby goście mieli do wyboru wachlarz smaków od delikatnych po bardziej wyraźne, kończąc na bardzo intensywnym i niespotykanym smaku.


Florystyka, dekoracje: NABOO Projekt z natury z Knurowa
Papeteria ślubna: Aleksandra Janduła-Jendrzok ART
Tort ślubny i słodkie wypieki: Cukiernia MOJA BAJKA z Chorzowa
Bufet serowy: Fromażeria KAISERHOF z Pszczyny
Suknia ślubna: Lilian West z salonu ANNA z Katowic
Meble drewniane i latarenki : NATURAL COLLECTION z Tychów
Zdjęcia: Tomasz Paradowski